Założyłeś ten wspaniały blog opiewający piękno Wałbrzycha. Miasta, które było dla nas obydwu miejscem ważnym, kochanym za swoje piękno i za swój przyciągający nastrój. Miejsce, o którym raczej się nie marzy kiedy się w nim mieszka. Miejsce, z którego się wyjeżdża później na zawsze, ale wraca się do niego za każdym razem z coraz większą radością. No chyba, że jest się Njumanem i przyjechawszy tam w 1990 r. zostaje się w nim przez kolejne 17 lat (w tym samym miejscu, na tej samej ulicy i praktycznie w tym samym budynku). Całujemy Cię przyjacielu z tego miejsca mocno i czule !
Powołałeś do życia Pirxie tego bloga i………………..
……….Nic nie piszesz od dłużzego czasu.
Pirxie ! Zostaw kolejne wersje ubuntu. Przestań słuchać Last.fm i słuchać swojego radia na Winampie.
Napisz coś ! Wierne rzesze czytelników z Polski i całego świata czekają na Twoje wpisy !
Wpisz coś bo obawiam się, że w proteście przeciwko Twojemu blogowemu lenistwu pewnego dnia wybuchną ogólnoświatowe rozruchy.
A soundtrackiem do tego wpisu jest „Anthem for the Year 2000” - Silverchair
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz