wtorek, marca 13, 2007

Krótka historia o nowoczesnej bibliotece na rynku


Nie pamiętam już kiedy rozpoczęła działalność ta fenomenalna biblioteka na wałbrzyskim rynku. To nie była zwykła biblioteka jaką każdy z nas (przynajmniej mieszkający kiedyś w mniejszym mieście) zna z własnego doświadczenia. Nowa biblioteka, która mieściła się na rynku była niezwykła. Oprócz (co oczywiste) książek, można w niej był posłuchać muzyki i obejrzeć filmy. Pewnie wszyscy mieszkający w dużych miasatch prychną na myśl o takim „wynalazku”, bo przecież oni nie znają innych bibliotek, ale dla mnie była to kraina nowych wrażeń.
Bibioteka była w pieknym starym budynku. Chodziłem tam, brałem jakąś płytę, jakąś gazetę i siadałem w fotelu. Bibliotekarka przychodziła, włączała odtwarzacz, wkładała do niego płytę (nie można było samemu wkładać ani zmieniać płyt) i dawała pilota. Siedziało się, słuchało Ultravox i czytało gazetę. Coś piękbego, nowego i fascynującego. Płyty można też było wypożyczać, ale z tego co pamiętam to kaucja czy też abonament były tak duże, że w ogóle nawet o tym nie myślałem.
Ciekawe czy nadal tam jest ta biblioteka i czy nadal nie można samemu wkładać płyty do odtwarzacza :-)

Brak komentarzy: